Polecane

Mistrzostwa okiem kibica

21 czerwca 2017
Zdjęcie: Euro U21

Jako że tym razem EURO (młodzieżowe wprawdzie ale zawsze) nas nie ominęło to oczywiście postanowiłem się wybrać na mecz Dania – Włochy. To co zobaczyłem zasmuciło mnie z kilku powodów, więc postanowiłem się z Wami, Szanowni Czytelnicy, moim marudzeniem podzielić.

Po pierwsze frekwencja – bilety były tanie, bo nawet po 10 zł a mimo to stadion Cracovii był wypelniony trochę więcej niż w połowie. A przecież i pogoda sprzyjała i na boisku można było podziwiać zawodników Serie A wycenianych nawet na ponad 20 mln euro.

Po drugie zachowanie kibiców – mam wrażenie że częśc przyszla tylko dlatego bo bilety były tanie więc można było się pokazać na fejsie że się na mistrzostwach jest. Spóźnialskim jeszcze wybaczam, gdyż wiadomo jakie były problemy ze znalezieniem wolnego miejsca do zaparkowania. Ale nie mogę zrozumieć jak można wychodzić na kilkanaście minut przed końcem pierwszej połowy czy zakończeniem spotkiania? Jak od meczu może być ważniejsze kupno piwa/coli czy popcornu? Bo jak można było zauwazyć z tymi produktami wielu wracało.

Po trzecie gastronomia – pewno część z tych, którzy nie wyobrażaja sobie meczu bez powyższych dodatków stwierdziła (i słusznie) że kolejki do baru w przerwie będą makabryczne. Niektórych z pewnością stanie w kolejce niczym za komuny zniechęciło do zakupów. Tak więc się dziwię właścicielom opisywanego biznesu że nie wpadli na pomysł realizowany na innych stadionach – z paniami sprzedającymi napoje na trybunach. Ta samo jak nie pomyśleli że po zakończeniu meczu też by się chętni na ugaszenie pragnienia znaleźli.

Po czwarte kibice zagraniczni – myślałem że Włosi się zmobilizują by przyjechać licznie i dopingować jak to mają w naturze. Tym bardziej że tradycje piłkarskie maja wszak wspaniałe. A tymczasem głośniejsi byli Duńczycy, z kolei polscy kibice z fan clubu Milanu popisali się tylko dziwną w moim mniemaniu akcją obsypywania swojego bramkarza fałszywymi banknotami dolarowymi i wywieszaniem transparentu jaki to jest niewdzięczny. A to z powodu faktu iż na rok przed końcem umowy nie chce podpisać nowej. Złość złością ale to przecież był mecz reprezentacji więc anomozje wewnątrz klubowe powinny zejść na plan dalszy.